2017/04/26

Klasyka dla Smyka - podsumowanie


To już koniec akcji charytatywnej, której organizatorami byli Dagmara Sobczak z Socjopatka.pl oraz Radek Gabinek z Osinskipoludzku.blogspot.com - jeszcze do jutra możecie zgłaszać placówki pod tym tekstem. Jak niejednokrotnie wspominałam, z pierwotnych założeń całej akcji w każdym miesiącu miał być obdarowany jeden Dom Dziecka, jednak całość ułożyła się w ten sposób, że co miesiąc zostało obdarowanych znacznie więcej placówek. 

Osobiście cieszę się, że mogłam zostać ambasadorem akcji i dołożyć swoją cegiełkę, choć mam świadomość, że to tak naprawdę kropla w morzu potrzeb. W czasie trwania akcji podjęłam współpracę z proboszczem Parafii pw. Św. Urszuli w Lichnowach - ks. Mirosławem Mazur oraz z Dyrektorką Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Lichnowach - p. Anną Staszyńską. Oprócz tego, wciągnęłam do akcji również mojego Męża - i wspólnie zakupiliśmy kilkanaście książek dla dzieci. Wspólnymi siłami udało nam się uzbierać 39 książek. Dla jednych może to być mało, dla drugich dużo - a ja byłam szczęśliwa, że zamiast jednej, mogę obdarować dwie placówki. Jeden z pakietów powędrował do Domu Dziecka w Tczewie, a drugi do Fundacji Dzieciom - Wyrównajmy ich szanse w Malborku.
Jednak w czasie trwania akcji i przeprowadzeniu kilku rozmów z osobami zarządzającymi placówkami, okazało się, że pomaganie i przekazywanie podarunków dla dzieci, nie zawsze wygląda tak, jak sobie to wyobrażałam. Otóż pytanie, z którym bardzo często się spotkałam, dotyczyło tego, co w zamian za to chcemy, co dana placówka ma zrobić, aby otrzymać te książki. Jak się okazuje nie zawsze pomaganie ma formę prawdziwego pomagania. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie pomaganie w zamian za coś, traci swą moc i tak naprawdę staje się wyświadczaniem sobie przysług. Dlaczego tym dzieciom, które tak ciężko zostały doświadczone przez życie nie można czegoś po prostu dać z potrzeby serca i chęci czynienia dobra? 

Myślę, że cała akcja #KlasykaDlaSmyka jest idealnym przykładem jak można pomóc, a także, że są takie osoby/darczyńcy, które chcą pomóc bezinteresownie, nie oczekując niczego w zamian. Jestem dumna z tego, że mogłam zostać ambasadorem akcji i zaangażować lokalną społeczność. Choć momentami zadawałam całe mnóstwo pytań Dagmarze w wiadomościach prywatnych, i czasami, aż głupio było mi się pytać, to wiem, że robiłam to w słusznym celu.

Daga! Radek! Dziękuję Wam, za Klasykę Dla Smyka - mam nadzieję, że będą kolejne edycje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP