2016/10/27

Psychomologiczny konkurs
z Niedomówieniami Anny Sakowicz


Za oknem jesień zadomowiła się już na dobre, dni robią się coraz krótsze, a poranne wstawanie sprawia coraz więcej problemów. Powoli zaczynamy odczuwać skutki braku promieni słonecznych i wiele osób czuje się przybitych panującą aurą za oknem odczuwając przy tym spadki energii.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Dziś nie będę wymieniać poszczególnych sposobów na to, w jaki sposób poprawić sobie nastrój w to jesienne popołudnie - tylko zaproszę Ciebie Czytelniku do pierwszego konkursu zorganizowanego na Psychomologii. Twoje zadanie będzie polegało na udzieleniu odpowiedzi na pytanie konkursowe:

Jaki jest Twój sposób na poprawę nastroju?

Osoba, która udzieli najbardziej kreatywną odpowiedź wygra książkę autorstwa Anny Sakowicz Niedomówienia z dedykacją. Książka ta jest dla mnie wyjątkowa, ponieważ miałam przyjemność dołożyć swoją małą cegiełkę w trakcie powstawania tej książki.


ZASADY KONKURSU
  1. Konkurs trwa od 27.10 do 31.10.2016 (do godziny 23:59).
  2. Aby wziąć udział w konkursie należy udzielić odpowiedzi na pytanie konkursowe w komentarzu poniżej.
  3. Pytanie konkursowe: Jaki jest Twój sposób na poprawę nastroju?
  4. Polub Psychomologię na Facebook'u.
  5. Wyniki zostaną ogłoszone na stronie Psychomologii 02.11.2016 do godziny 12:00.
  6. Spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę to, które moim zdaniem będzie najbardziej kreatywne. 
  7. Nagroda zostanie wysłana tylko do osoby mieszkającej na terenie Polski.
  8. Sponsorem nagrody jest Psychomologia.
Oprócz konkursu, który przygotowałam - mam dla Was informację: od dzisiaj Psychomologia jest również na Instagramie.

UWAGA!
PROSZĘ O PODPISYWANIE SIĘ W KOMENTARZACH KONKURSOWYCH.

15 komentarzy:

  1. Aleksandra Kruszewska27 października 2016 14:17

    W sezonie letnio - wiosennym to wyjazd na łono natury i oderwanie się od betonowej codzienności np piknik lub wycieczka rowerowa, w sezonie jesienno-zimowym to zapach cynamonu, świece, przytulny koc i dobra książka :) no i ukochana osoba u boku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie działa aromaterapia, a najlepszy ze wszystkich zapachów jest zapach nowej książki. Zapach ten powoduje, że zapominam o troskach i kłopotach. Siadam w wygodnym fotelu, obok filiżanka ciepłej herbaty w rękach dobra książka i to wszystko, aby poczuć się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Telefon do mojej bratowej (siostry) i tak sobie rozmawiamy nawet przez 2,5 godziny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz Siostro! chodziło mi o Szwagierkę, a nie bratową! Ale gafa!!

      Usuń
  4. Ubieram ciepło siebie i synka i wychodzimy do lasu. Oglądamy kolorową jesień, szuramy butami po liściach i śmiejemy się do siebie. Kiedy widzę radość mojego synka, od razu poprawia mi się humor ;)

    Estera

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje trzy niezawodne sposoby na poprawę nastroju to: śpiew, zakupy i książka. Gdy mam zły humor to zawsze nucę piosenkę Rynkowskiego -,,Dzisiaj będzie dobry dzień, dzisiaj będzie dobry dzień." Słowa te powtarzam jak mantrę, dzięki czemu czuję się o wiele lepiej. Po drugie nic tak nie poprawia mi nastroju jak nowa para szpilek i torebka :) Trzecim sposobem jest książka. Uważam, że na jesienną słotę idealnie nadaję się ,,Planeta dobrych myśli" Pawlikowskiej. Ta książka zawsze nastraja mnie optymistycznie, a więc ,,Uśmiechnij się! Zaczyna się nowy dobry dzień. Wszystko może się zdarzyć. Świat cię lubi.''
    PS. TEN KONKURS ZDECYDOWANIE POPRAWIŁ MI HUMOR!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na poprawę nastroju tylko herbata - dobra na wszystko, oryginalna w smaku i miła w zapachu! Wchodząc do herbaciarni, wybór zawsze nie jest łatwy!
    I tak znowu miałam typów kilka,
    analizowałam skład co chwila,
    gładko poszły te moje rozkminy,
    i w interesującym opisie uchwyciły
    cudowny smak nad którym można się rozmarzyć…
    Ach gdyby nocą w imbryku gorącą herbatkę tak sobie zaparzyć!
    Na jesienne pogody, nadchodzące zimowe wieczory, wiosenne i letnie humory!
    Taki jest oto mój sposób na poprawę nastroju!

    Pozdrawiam, Monika Knopczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim sposobem na poprawę nastroju jest oczywiście książka z happy endem, oraz herbata - wspomnienie lata...czyli moja własna kompozycja (płatki nagietka, bławatka, liście i owoce malin oraz hibiskus, do tego dobrej jakości czarna herbata ) to wszystko daje nam cudowny, odprężający aromat.Dla łasuchów można dodać sernik lub jabłecznik, mamy teraz porę na pyszne jabłka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim sposobem na stres,odreagowanie problemów i poprawę nastroju jest mój kot. Wystarczy, że się przytulę do jego mięciutkiego futerka, posłucham uspokajającego i kojącego mruczenia, a już czuję się dużo lepiej, świat staje się dużo bardziej jasny i kolorowy, a zmartwienia pierzchają w niebyt. Zresztą zawsze, gdy na niego patrzę, mam wrażenie (a nawet wierzę, że tak jest), że on rozumie, co w danej chwili czuję: czy jestem radosna czy smutna. Spogląda na mnie i gdy widzi, że nie jestem w najlepszym nastroju, podchodzi, łasi się, wchodzi mi na kolana i ugniata je łapkami. Również jego zabawy potrafią mnie naprawdę rozśmieszyć i sprawić, że zapominam, przynajmniej na jakiś czas, o problemach. Uwielbiam też patrzeć, jak się myje oraz jak śpi – przypomina wówczas małe dziecko i wywołuje u mnie falę rozczulenia. Kiedyś czytałam, że dowiedziono naukowo, iż zwierzęta, a zwłaszcza koty, działają na człowieka uspokajająco. Jako osoba, w której domu zawsze były koty, wiem, że to prawda. Niejeden raz przekonałam się o tym i wciąż się przekonuję, że taki bezpośredni kontakt z kochanym i przymilnym kociakiem może dla zranionego serca zdziałać cuda.

    Tak więc polecam:

    KOT to najlepszy lek na wszelkie smutki!
    ZALECENIA: W razie złego nastroju, w przypadkach stresu, trosk, problemów, ogólnego zmęczenia i zniechęcenia.
    DAWKOWANIE: Bez ograniczeń.
    UWAGA: Efekt działania potwierdzają kociarze z całego świata!

    Dorota Pansewicz

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgorzata Heimel
    Chandra jesienna nie staszna...
    Codziennie przyjmuje witamine D3
    i wprost rażę innych swoimi promieniami.
    Chociach czasem dopada mnie smutek potrafie rozsmieszyc niejednego smutasa.
    Nie wierzysz? Napisz do mnie na priv gdy bedzie Ci smutno a sam(a) sie przekonasz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgorzata Heimel
    Chandra jesienna nie staszna...
    Codziennie przyjmuje witamine D3
    i wprost rażę innych swoimi promieniami.
    Chociach czasem dopada mnie smutek potrafie rozsmieszyc niejednego smutasa.
    Nie wierzysz? Napisz do mnie na priv gdy bedzie Ci smutno a sam(a) sie przekonasz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na poprawę nastroju najpierw zakładam kolorowe getry, wkładam buty i biegnę przed siebie.. szukam odrobiny piękna w szarości dnia. Raz jest to listek czerwony wśród żółci, a to mgła nad rzeką, mięsiste korale jarzbiny. Biegnę i wdycham tchnienie poranka, pozwalam aby wiatr szumiał we włosach, niczym dziecko przyglądam się światu na nowo. Potem biorę córkę i w kaloszach skaczemy po kałużach.. szeleścimy liśćmi w parku, przeganiamy smutek. Do domu wzywa nas ciepła atomatyczna woń cynamonu goździków i cytryny..kąpiel i każda z nas zagłębia się w lekturze. Endorfiny jeszcze długo krążą we krwi:). Justyna Kosecka

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy nastrój niedomaga, a rolety zaciągnięte na maksimum, koniecznie muszę się dobrze najeść, potem szukam, przekopuję, wertuję miliony stron internetowych w poszukiwaniu kursów, szkoleń, kwalifikacji-jak się trochę poduczę i poczuję, że nie spoczęłam na laurach nastrój podskakuje do miliona kresek. Codzienność jest mistrzynią obniżania nastroju, dlatego trzeba robić wszystko żeby była niecodzienna-wtedy skaczę po chmurach chcąc więcej i więcej! Justyna Domecka

    OdpowiedzUsuń
  13. W czerwcu odszedł mój ukochany mąż, ale zamiast zatracać się w smutku zaczęłam od nowa cieszyć się życiem i to co przynosi kolejny dzień. Nieważne czy deszcz czy słońce znajduję czas na spacer, spotkanie z przyjaciółmi czy basen. Po pracy i po mile spędzonym dniu wieczorem przy aromatycznej herbacie zanurzam się w muzycznych wspomnieniach (na zdjęcia jeszcze za wczesnie) i słucham nagrań, przy których tańczyliśmy z mężem.Potem rozmowa telefoniczna z dziećmi, a na koniec chwila z lekturą.Czas leczy rany, a życie trwa dalej i możemy jeszcze dużo dobrego zrobić i doświadczyć

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam cały zestaw pomysłów na poprawę nastroju. Robię sobie aromaterapię (głównie z olejkami cytrusowymi - pobudzającymi), ćwiczę bądź tańczę (wiadomo - pobudzam wydzielanie endorfinek), koloruję, czytam, piszę, robię sobie pyszną herbatę lub kawę, jeśli mam możliwość bawię się z moim ukochanym prawie 4-letnim siostrzeńcem, przytulam się do ukochanego i oglądamy komedie. Albo wychodzę na dłuuugi spacer, żeby złapać trochę świeżego powietrza lub wsiadam do mojego sportowego autka i rozwijam odpowiednią prędkość. To mi daje takiego pozytywnego kopniaka :) Wybieram odpowiednią "metodę" w zależności od możliwości i chęci :)

    OdpowiedzUsuń

TOP